Serdecznie zapraszamy do ciekawego świata pożyczek!

Podatek od hipermarketów: jednak nie od powierzchni, a od obrotu

Zapowiadany przez rząd podatek od hipermarketów nie będzie jednak zależny od powierzchni sklepu. Przedsiębiorcy zapłacą podatek od obrotu.

Czy to oznacza, że małe sklepy nie będą musiały płacić podatku? Zdaniem przewodniczącego komisji do spraw energetyki i skarbu państwa Marka Suskiego za sprawą podatku progresywnego „mały handel” zapłaci mniej.

Pomysł Prawa i Sprawiedliwości wzbudza spore kontrowersje. Zarówno właściciele hipermarketów jak i klienci obawiają się, że koszty spadną głównie osoby, które dokonują codziennych zakupów. Zdaniem rządu podatek wyrówna szanse między polskimi i zagranicznymi handlowcami. Przedsiębiorcy rozważają także przeniesienie handlu na mniejsze powierzchnie. Poseł PIS-u Marek Suski neguje takie przedstawienie sprawy. Jego zdaniem obecnie właściciele zagranicznych, wielkopowierzchniowych sklepów „nauczyły się” omijać podatki wykazując straty przy jednoczesnym transferze zysków zagranicę. W jego opinii podatek progresywny od obrotów wprowadzi równe szanse dla przedsiębiorców, gdyż mniejsze sklepy zapłacą relatywnie mniejszy podatek od tych większych.

Ustawa rządu ma przeciwdziałać odpływowi kapitału z kraju, a zarazem pomóc w sfinansowaniu modernizacji przemysłu. Jak zapewniają rządzący, podatek nie odbije się na kieszeniach klientów. Swoją opinię tłumaczą przykładami z innych krajów, w których podatek funkcjonuje i jednocześnie nie wpłynął na ceny produktów. Gdyby jednak tak się stało klienci będą mogli zmienić swoje tendencje zakupowe i częściej kupować w mniejszych, polskich sklepach. Marek Suski uspokaja także, iż wielkie, międzynarodowe sieci nie wycofają się z Polski. W jego odczuciu stwarzanie atmosfery grozy, że wszystko nagle podrożeje ma na celu wywarcie wpływu na rządu.

Prawo i Sprawiedliwość planuje wprowadzić podatek w przeciągu 6 miesięcy.